Skip Navigation
 


koszulka
obrazek

obrazek





obrazek

Jak zabijamy polskie rzeki

(kliknij aby pobrać prezentację)

Aktualności

Sprawozdanie z działalności Klubu Przyjaciół Dunajca w 2010 r.

W 2010 roku Klub Przyjaciół Dunajca w swojej działalności skupił się na realizacji planu pracy, który przyjęto na zebraniu w dniu 17.04.2010 r. Głównym celem było pilotowanie spraw związanych z powstawaniem małych elektrowni wodnych, oraz kontrolowanie pracy już istniejących.
W sprawie MEW w Tylmanowej (gdzie byliśmy stroną) monitorujemy postępowanie, które teraz jest prowadzone przed ZO PZW w Nowym Sączu. Ta sprawa, jak również sprawa MEW w Nowym Targu rozstrzyga się w SKO w Nowym Sączu, gdzie są rozpatrywane wnioski o stwierdzenie nieważności decyzji środowiskowej. Od wyniku tych postępowań zależy dalszy los prawny tych inwestycji.
Na obecną chwilę wszystkie postępowania dotyczące MEW na terenie ZO PZW Nowy Sącz prowadzone są samodzielnie przez Okręg PZW w Nowym Sączu w osobie Michała Cebuli- członka KPD.
Kolejnym ważnym problemem, który absorbował naszą uwagę, były kradzieże żwiru. Zjawisko to bardzo nasiliło się w 2010 r.
Wystarczy wymienić interwencje w Kadczy, Czarnym Dunajcu, czy na Kamienicy Nawojowskiej.
Z tym problemem poniekąd związane są prowadzone prace regulacyjne na rzekach i potokach. I tutaj interweniowaliśmy w sprawie regulacji na Kamienicy Nawojowskiej w Nowym Sączu, czy pozbawienia wody części rzeki Czarny Dunajec. Dlatego też nie może dziwić fakt, że Klub Przyjaciół Dunajca został jednym z sygnatariuszy stanowiska środowiska naukowego i organizacji społecznych pt. ”Co dalej po powodzi” z czerwca 2010.
Zgodnie z wcześniejszymi założeniami urządziliśmy akcje sprzątania Dunajca. Tym razem we współpracy z Kołem PZW w Łącku 12.06.2010 wysprzątaliśmy brzegi Dunajca i potoku Czarna Woda na wysokości Łącka. W sprzątaniu wzięło udział 13 osób- członków Koła PZW w Łącku, członków KPD i Przyjaciół Raby.
Również zgodnie z planem zorganizowaliśmy III Puchar Klubu Przyjaciół Dunajca, który na stałe wpisał się do kanonu zawodów wędkarstwa muchowego. Również i tym razem głównym celem tych zawodów była zbiórka pieniędzy na zarybienie Dunajca narybkiem lipienia. Dzięki hojności naszych Kolegów, którzy zaszczycili nas swoją obecnością, udało się uzbierać 1160 PLN.
Niestety, tym razem pogoda, jak również trudności w zakupie małych lipieni, zmusiły nas do przeniesienia tego zarybienia na rok 2011. Jednak niezrażeni niepowodzeniem postanowiliśmy powiększyć pulę zebranych środków. Zorganizowaliśmy akcje sprzedaży koszulek- „cegiełek”.
Dzięki temu, jak również dzięki spontanicznym wpłatom naszych Przyjaciół oraz składkom członków Klubu, na koniec roku 2010 uzyskaliśmy kwotę 5594,41 PLN. Mamy nadzieję, że tym razem bez przeszkód Dunajec wzbogaci się o kilka tysięcy małych lipieni.
Jeszcze słowo o zarybieniach. Jak co roku ZO PZW w Nowym Sączu mógł liczyć na nasze wsparcie. Chyba nie było zarybienia na Dunajcu, w którym zabrakłoby naszych Kolegów z Klubu.
Członkowie naszego Klubu we współpracy z ZO PZW w Nowym Sączu przygotowali również plan utworzenia ichtiorezerwatu na Dunajcu. Program miał być finansowany z grantu szwajcarskiego. Niestety, znaleźli się lepsi od nas.
Dobrym podsumowaniem działalności Klubu w 2010 roku było uhonorowanie naszego kolegi Michała Cebuli tytułem „Janosika roku 2009”.
Warto podkreślić, że nasza działalność nie byłaby możliwa, gdyby nie grono naszych Przyjaciół:
Sekcja Przyjaciół Raby, dr. Roman Żurek z PAN w Krakowie, Klub Gaja, WWF, Kuba Standera i „Sztuka Łowienia” i wielu, wielu innych.
W tym miejscu chcieliśmy wszystkim Wam serdecznie podziękować za współpracę i zapewnić, że jeszcze wiele razy będziemy Was potrzebować, żeby Dunajec mógł odzyskać dawną świetność, płynąc czystym i wolnym od przegród korytem.
Wodom Cześć !


 
 
« powrót|drukuj|powiadom znajomego