Skip Navigation
 


obrazek

obrazek





obrazek

Jak zabijamy polskie rzeki

(kliknij aby pobrać prezentację)

Aktualności

MANIFESTACJA !!!

Wyciem syreny wołającej o POMOC do ratowania górskich rzek, w dniu 19 marca 2009 roku, przed budynkiem Starosty w Nowym Targu, zaczęła się manifestacja.
Przed zgromadzonymi mieszkańcami oraz gośćmi, którzy przyjechali z różnych stron Polski, została odczytana petycja, której treść umieszczamy poniżej.
Z przygotowanych na tę okoliczność transparentów brzmiało przesłanie sprzeciwu wobec przegradzania rzek, które mamy nadzieję trafi do sumienia wszystkich decydentów odpowiedzialnych za wydawanie pozwoleń na budowle hydrotechniczne, albowiem obecnie ich postępowanie jest wyrazem zupełnego braku szacunku dla środowiska naturalnego.
Wydawanie decyzji sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem, wbrew opiniom odpowiedzialnych za dobro polskiej przyrody instytucji, a także licznych organizacji ekologicznych, jest pogwałceniem dyrektyw unijnych, a także niemoralną postawą wobec przyszłych pokoleń!
Podczas zgromadzenia, przy aplauzie obecnych przed urzędem uczestników, przemówili do manifestantów ludzie, którzy całe swoje życie podporządkowali ratowaniu polskiej przyrody, a byli to:
V-ce Prezes nowosądeckiego Zarządu okręgu PZW dr Marek Kot;
dr Roman Żurek z Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk,
znany w całej Polsce, żywa legenda i wielki autorytet wędkarskiego świata; inż. Józef Jeleński;
sportowy Mistrz wędkarstwa muchowego Pan Józef Lach;
Sebastian Mensfeld- Prezes wędkarskiego koła PZW w Nowym Targu;
Paweł Augustynek Halny- Przewodniczący Sekcji Przyjaciół Raby z wędkarskiego koła w Dobczycach,
a także Jacek Płachecki i Michał Cebula z klubu Przyjaciół Dunajca .
W trakcie zgromadzenia przywitaliśmy Pana Starostę, który do końca manifestacji bronił swojego stanowiska twierdząc, że jest ono wynikiem jedynie dbałości o przestrzeganie prawa.
Kolega Sebastian Mensfeld wręczając Panu Staroście swoisty prezent- wiadro z betonem, zwrócił uwagę, że oprócz przepisów jest coś takiego, jak dobro nadrzędne, czyli nasze rzeki i niezniszczone środowisko, które powinniśmy przekazać w niezmienionym stanie przyszłym pokoleniom.
W tłumie zgromadzonych manifestantów można było dostrzec przedstawicieli oraz dyrektorów krakowskiego, tarnowskiego i krośnieńskiego okręgu PZW, przedstawicieli innych stowarzyszeń oraz prywatnych użytkowników wód. Najliczniejszą grupę stanowili Wędkarze o gorących sercach, którzy przybyli na nasze zaproszenie z Nowego Targu, Nowego i Starego Sącza, Krosna, Zakopanego, Rzeszowa,Krakowa, Katowic, Tarnowa, Myślenic, Czarnego Dunajca, Suchej Beskidzkiej, Żywca, Limanowej, Nowego Wiśnicza, Gorlic, Mszany Dolnej, Trzebini, Chrzanowa, Brzeska, Bielska Białej, Sanoka, Leska, Dębicy, Mielca, Częstochowy, Białki Tatrzańskiej, Rymanowa, Grybowa, Wieliczki, Rabki Zdroju, Raciborza, Wołkowyi, Muszyny , Kacwinu, Gródka nad Dunajcem, Łukowicy, Harklowej, Ludźmierza, Witowa, Tychów, a nawet z Wrocławia.
Być może kogoś pominąłem, za co serdecznie przepraszam, ale chciałbym gorąco podziękować wszystkim uczestnikom tego wyjątkowego zgromadzenia i mam wielką nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli podobnej manifestacji powtarzać.
Natomiast Panu Staroście Nowego Targu życzę, aby mieszkańcy i turyści przybywający w te piękne podhalańskie strony, ujrzeli w nim prawdziwego Gazdę .

Na koniec chciałbym jeszcze serdecznie podziękować nowotarskiej Policji za dobrą współpracę oraz za prawidłowe zabezpieczenie manifestacji, a także ludziom prasy i telewizji za upublicznienie tego niecodziennego wydarzenia.

Oto treść petycji:

My, manifestujący protest przeciw degradacji środowiska naturalnego, a także zubożeniu potencjału turystycznego regionu poprzez przegradzanie rzek górskich składamy niniejszą petycję i wnosimy o zaprzestanie zabudowy rzek górskich tamami małych elektrowni wodnych, jak też rozważniejsze traktowanie wszelkich prac prowadzonych w korytach rzek.
Uważamy, że jakiekolwiek prace, bądź konstrukcje mające na celu przegradzanie koryt rzecznych są z punktu widzenia ochrony środowiska inwestycjami szkodliwymi, a negatywne skutki ich oddziaływania mogą w wielu przypadkach być nieodwracalne. Budowa zapór stoi w sprzeczności z rozwojem turystycznym południa Polski. Mamy tu w szczególności na myśli zaburzenie swobodnego przepływu wody, utrudnienie lub nawet blokadę migracji ryb i innych organizmów wodnych, przerwanie transportu rumoszu skalnego korytem rzeki, powstanie zastoisk i zamulenie. Powodowanie tych zjawisk stoi w sprzeczności z Ramową Dyrektywą Wodną Unii Europejskiej, która wyraźnie mówi o „ochronie i poprawie warunków, a gdy to niemożliwe utrzymaniu stanu obecnego ekosystemów wodnych”. Co więcej w krajach UE takich jak Hiszpania czy Francja oraz w Stanach Zjednoczonych. Efektem RDW jest rozbieranie istniejących przegród wodnych, a nie budowanie nowych!
Nie jest jednak konieczne powoływać się aż na tak odległe przykłady, ponieważ i w naszych krajowych dokumentach strategii ochrony i zrównoważonego użytkowania różnorodności biologicznej nakłada się obowiązek zachowania, odtworzenia i wzbogacania zasobów przyrody. Jednym z priorytetów tej strategii jest wdrażanie programów ochrony i renaturyzacji cennych, zdegradowanych ekosystemów, w tym przede wszystkim dolin rzecznych oraz obszarów wodno-błotnych. Nie rozumiemy zatem dlaczego inwestycje typu małe elektrownie wodne na Dunajcu, Popradzie czy innych rzekach górskich, które w ewidentny sposób zniszczą i tak już zdegradowane ekosystemy dolin rzecznych, zyskują poparcie niektórych organów państwowych. Stanowczo nie zgadzamy się z argumentami, że zaspokajanie potrzeb energetycznych to wystarczający powód dla kontynuowania dewastacji środowiska naturalnego. Jesteśmy też przekonani, że inwestycje te nie pomogą w ich zaspokojeniu. Wiele organizacji ekologicznych i turystycznych, w tym też Polski Związek Wędkarski, od lat próbują zapobiegać skutkom dotychczasowego przegradzania rzek, które w połączeniu z innymi negatywnymi aspektami działalności człowieka (zanieczyszczenia, melioracje, nadmierny pobór żwiru, wycinka nadbrzeżnych drzewostanów) doprowadziło do dramatycznej sytuacji na wodach górskich.
Obserwujemy drastyczny spadek poziomu wód, wiele gatunków jest zagrożonych (np. łosoś, brzana, świnka, certa), niektóre występują tylko dzięki sponsorowanym przez nas zarybieniom (np. lipień), coraz więcej odcinków rzek górskich ulega zamuleniu, w wielu miejscach brakuje materiału skalnego potrzebnego do tarła ryb.
Oczywistym jest więc, że słysząc o następnych i następnych projektach zurbanizowania, zabudowy wód, którym z pasją poświęcamy społecznie czas, powoli tracimy nadzieję na szanse na ich uratowanie. Apelujemy o pomoc w blokowaniu inwestycji szkodliwych dla ekosystemów wodnych i uświadomieniu zagrożeń jakie niesie ze sobą dalsza w nie ingerencja.

Organizatorzy manifestacji:
Sebastian Mensfeld- koło PZW Nowy Targ
Józef Lach- koło PZW Nowy Targ
Jacek Płachecki- klub Przyjaciół Dunajca

Wodom Cześć !
Jacek Płachecki

"FOTORELACJA "
 
 
« powrót|drukuj|powiadom znajomego